Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?

Byliśmy na Spływie Drawą 2016.
(1 wejść) (1) Gość
W dółStrona: 1
TEMAT: Byliśmy na Spływie Drawą 2016.
#396
Byliśmy na Spływie Drawą 2016. 2 lat(a), 4 mies. temu Oklaski: 13
Kolejny spływ za nami.


I pierwszy przebiśnieg przebił się przez śnieg i porwał za sobą rzesze i leszczyna i kotki na wierzbie razem już witały nas jeszcze zimowych, lodowych. Szukaliśmy zimy bo miała być, szukaliśmy w lesie nad rzeką aż deszcz zaczął padać i mrok zapadać aż przybyła odsiecz. I mknęliśmy wozem przez knieje prosto w objęcia czekających przyjaciół. I zrobiło się wiosennie. I gwarno było i wesoło i ogień w kominku się palił i Koleś leżał na środku.
A oto i tegoroczne sprzysiężenie zimowego spływu Drawą:
Szweda Leszek  z żoną Bożeną, Skwara Leszek z zoną Krystyną, Skwara Andrzej z żoną Iloną,
Jackowiak Jacek, Chilomer Michał z zoną Asią i córkami Olą i Martyną, Brygman Czesław z żoną Jadwigą, Kwiatoń Jan, Kwiatoń Krzysztof z żoną Anitą, Wiszowaty Sebastian z żoną Asią,
Poros Jacek, Leszczyszyn Wiesław z żoną Sabiną, Fiołka Wojciech, Figas Andrzej,
Kolasa Krzysztof z żoną Magdą córką Leną, Cysorz Dorota, Kucznier Ryszard z żoną Sylwią i synem Hubertem oraz Grzegorz Antczak.
Następnego dnia skoro hejnał po śniadaniu i po odprawie wesoły autobus zawiózł nas nad rzekę z lekkim opóźnieniem bo Janek szukał rękawiczek, które znalazł u Słonia na kolanach w autobusie, w którym mimo harmidru Kasia gadała przez komórkę a Słoniu znalazł swoje rękawiczki u Janka i nagrywał to Jacek a Leszek, Czesiu i Andrzej szykowali sprzęt do nagrania pełnometrażówki i chłopaki śpiewali i było fajnie. Po wyładowaniu i wodowaniu kajaków wraz z zawartością było jeszcze fajniej i porwał nas wartki nurt i Kasia gadała przez komórkę a prowadził nas Krzysiek jak cyklop z trzecim okiem czyli kamerką na czole. Raz zatrzymaliśmy się bo za szybko mknęliśmy i ekipa filmowa się zdyszała i była herbatka i sok z pigwy czy malin a Michał i Wojtek mieli czapki uszatki i Pasikonik musiał w kajaku zginać nogi i Rysiu miał pianę na dziobie, Słoniu miał rękawiczki, Jacek termos a Kasia gadała przez komórkę. Potem znowu mknęliśmy z przygodami i trzeba było przenieść kajaki. Tu spotkaliśmy się z ekipą filmową. Po omówieniu scenariusza trzeba było nas nieco ucharakteryzować bardziej na mrocznych rycerzy i dalej w dziki nurt. Potem była przerwa w Barnimiu i trzeba było wesoły autobus wepchnąć na wzniesienie a było ślisko bo trawa była mokra i prawie cały skład osobowy napinał się i napinał i Wojtek dopingował i nic. Po czasie z rozpędu z kolektywnym popychem udało się. I ruszyliśmy dalej Wojtek, Słoniu, Jacek, Krzychu, Michał, Rysiu i Janek a Kasia z Sebastianem została i gadała przez komórkę, no i Pasikonik też został i popychał autobus. Mknęliśmy. I było oczko co się w lesie znalazło a w tym oczku Krzysiek i Janek. Może jakaś przestrzeń się zakrzywiła a może odlepiło się temu misiu czy co. I Leszek robił foto, kamera nr 1 – Jacek, kamera nr 2- Andrzej i foto sytuacyjne-Czesiu. I dalej w nurt wiraży meandrów i pod i nad pniami. I tak Rysiu popychając pianę przed dziobem doprowadził nas do bindugi. I znów wesoły autobus i znów kominek, Koleś na środku i Kasia …
Wesoła atmosfera zdobywców trwała i trwała a wiosenne myśli nad nami czuwały na parapecie za oknem.
Jak zwykle było the best.
enzo
Expert Boarder
Posty: 148
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Ostatnio zmieniany: 2016/04/20 23:17 Przez enzo.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 1
© ERKA 2010